Pobierz odtwarzacz Adobe Flash Player

GMINA KOWALA PRZEZ WIEKI  

Gmina Kowala była zamieszkana już w okresie przedpiastowskim, natomiast pierwsza wzmianka o wsi i parafii Kowala pochodzi z 1325 roku. Za czasów pierwszych Piastów kraj podzielony był na dzielnice, a te na kasztelanie na czele z kasztelanami mianowanymi przez księcia. Do ich kompetencji należała administracja, sądownictwo i wojskowość. Teren obecnej gminy Kowala leżał w dzielnicy sandomierskiej w kasztelani radomskiej. W początkach XIV wieku w dawnych kasztelaniach utworzono sądy ziemskie i w związku z tym podzielono kraj na okręgi sądowe – powiaty. Obecna gmina Kowala znalazła się w powiecie radomskim.

img

HISTORIA WSI KOWALA  

Według legend wieś Kowala miała istnieć już w XI w. Znajdował się tu podobno kościół pod wezwaniem św. Wojciecha, poświęcony przez św. Stanisława (zm.1079). Jednak te przekazy nie znajdują potwierdzenia w źródłach. Pierwszą pewną wzmianką o Kowali jest zapis z kościelnych spisów podatkowych z lat 1325-1327. Tam po raz pierwszy pojawia się nazwa wsi Chowale.

img

BITWA POD KOWALĄ  

Nie ominęły Kowalę burze dziejowe, które przetoczyły się przez naszą historię narodową. Najbardziej pamiętna datą  w jej historii  jest rok 1863 – czasy powstania styczniowego. W okolicach wsi  miała miejsce zwycięska bitwa powstańczych odziałów z Moskalami / Rosjanami/. W jej wyniku najbardziej ucierpiała osada, która została doszczęt spalona.  Żadna chyba wieś w Królestwie w czasie powstania nie była tak strasznie zniszczona. 

 

img

Wrzesień 1939 w Kowali - zapiski ze wspomnień Marii z Kuźnickich Walewskiej  

Maria Sylwia Walewska (1895-1980) była ziemianką z Kowali Stępociny i działaczką organizacji kobiecych u ówczesnym powiecie radomskim. Od 1920 roku wraz z mężem, gospodarowała w majątku Kowala Stępocina. Pracowała społecznie - wydzierżawiła gminie dawną dworską karczmę z morgą ziemi dla powstającej w Kowali szkoły powszechnej; w Dozorze Szkolnym zajmowała się organizowaniem i kontrolą szkolnictwa podstawowego w powiecie radomskim; działała w radomskim Kole Ziemianek i Stowarzyszeniu Młodzieży Katolickiej; organizowała w Kowali Stowarzyszenie Niewiast Katolickich; była przewodniczącą Kół Gospodyń Wiejskich.

Okres II wojny światowej spędziła w Kowali, gdzie między innymi współorganizowała tajne nauczanie. Po II wojnie, w wyniku postanowień reformy rolnej, rodzina Walewskich została usunięta z majątku w Kowali, ktory został rozparcelowany. Maria Walewska pozostawiła zapiski prowadzone w okresie, kiedy zamieszkiwała Kowalę i w okresie wcześniejszym. Kilka obszerniejszych wspomnień po jej śmierci zostało opracowaych i opublikowanych w dwóch publikacjach:  "Rok 1918. Wspomnienia Maraia Walewska", Biblioteka Narodowa, 1998 oprac i przygotowanie do druku dr Elżbieta Słodkowska - córka Marii Walewskiej  

" W cieniu ustawy o reformie rolnej. Wspomnienia z lat 1944-1945" ,Instytut Studiów Politycznych PAN, Warszawa 2007.

  Autorka wnikliwa obserwatorka barwnym i ciekawym językiem opisuje ówczesne życie rodzin ziemiańskich na tle życia innych grup społecznych. " Walewska bowiem uważnie obserwuje i opisuje zmiany, jakie zachodzą także w jej dalszym otoczeniu: w warstwie chłopskiej, wśród inteligencji i mieszczaństwa. Co więcej, jej obserwacje odnoszą się nie tylko do środowiska najbliższego autorce: folwarku i wsi Kowala Stępocina oraz pobliskiego Radomia. We wspomnieniach znajduje się wiele cennych informacji na temat wydarzeń i przemian na całych ziemiach polskich, a nawet poza granicami kraju" - napisał prof. dr hab. Krzysztof Jasiewicz w przedmowie do książki "W cieniu ustawy o reformie rolnej".

Poniżej  prezentujemy fragmenty wspomnień Marii Walewskiej opisujące  pierwsze dni Września 1939 roku w Kowali.

img

Zbrojne starcie w Rożkach i publiczne egzekucje w Radomiu w 1942 roku...  

Dziewiętnastego września 1942 r., w Rożkach, na pierwszym przystanku kolejowym od Radomia w kierunku Skarżyska, doszło do wymiany strzałów pomiędzy jadącą pociągiem grupą konspiratorów Armii Krajowej, a usiłującymi ich wylegitymować i zatrzymać funkcjonariuszami policji niemieckiej.
Tragiczny, a zarazem spektakularny finał tej sprawy, dosłownie wstrząsnął okupowanym Radomiem jak nigdy wcześniej i nigdy później. Ponieważ incydent w Rożkach oraz jego przyczyny i skutki wywołują do dzisiaj w Radomiu sporne echo, wymagają więc nieco szerszego omówienia.

img